TK



Kuczyński: Gospodarka na zawirowania polityczne nie zareaguje

afera taśmowa| agencja Bloomberga| gospodarka| GPW| Piotr Kuczyński| podsłuchy| rynek walutowy| rynki finansowe

włącz czytnik

Gra warta świeczki. Oczywiście szczególnie wtedy warta świeczki, jeśli ktoś ma pewność, że kurs pójdzie w określonym kierunku. A ktoś, kto przesłał materiały mediom i wiedział, że zostały przyjęte przecież zdawał sobie sprawę, że złoty osłabnąć musi (choćby chwilowo, co ja zakładam). Być może nie trzeba więc szukać działań zagranicznego wywiadu, czy konkurencji polityczne – może jest to po prostu biznes?

Wróćmy do treści rozmów. Oczywiście najważniejsza jest rozmowa minister Bartłomiej Sienkiewicz – prezes Marek Belka. Widziana przez polityków opozycji rozmowa jest jednoznaczna: panowie zastanawiali się jak można pomóc Platformie Obywatelskiej dodrukowując pieniądze. To oczywiście jest niedopuszczalne, ale po pierwsze Marek Belka nie zrobił niczego, żeby pomóc PO, a po drugie nie zanosi się na to, żeby musiał to zrobić, bo przecież gospodarka się rozwija i przed wyborami nie będzie w kryzysie. A tylko wtedy, gdyby była w kryzysie NBP mógłby kupować aktywa (drukować pieniądze).

Mam wręcz wrażenie, że analityk Sienkiewicz naciskał na Belkę rysując hipotetyczną sytuację (przed rokiem!), a Belka chcący osiągnąć swoje cele świadomie nie wyprowadzał go z błędu. Marek Belka wiedział bowiem dokładnie, że druk pieniędzy jedynie w celu pomocy jakiejś partii nie jest możliwy. Nie jest też możliwe, nawet po zmianie ustawy, takie obejście prawa, żeby NBP mógł finansować potrzeby pożyczkowe rządu. Ani nasza Konstytucja na to nie pozwala ani regulacje unijne. Europejski Bank Centralny monitoruje wszystkie transakcje, które mogą mieć na celu „obejściowe” finansowania rządu przez banki centralne.

Publicystyka

Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

 
 
 

Załączniki

Brak załączników do artykułu.

 
 
 

Komentarze

Brak komentarzy.