Publicystyka



Minister listy pisze

ETPC| KRS| Minister Sprawiedliwości| nieprzenoszalność| podsekretarz stanu| przeniesienie sędziego| Sąd Najwyższy

włącz czytnik

Prawdę mówiąc to zastanawiam się, czego konkretnie Pan Minister oczekuje od Krajowej Rady Sądownictwa. Że zmieni ona swe stanowisko z 10 października 2013 r. i stwierdzi, że poglądu Sądu Najwyższego już nie podziela? A może że swym autorytetem stwierdzi, że nie ma przeszkód, by sędziowie przeniesieni w sposób sprzeczny z prawem dalej orzekali? A może, że wyda wytyczne dla sędziów, żeby orzekali, bo skoro jest rozbieżność w orzeczeniach SN to znaczy że nie ma powodu by powstrzymywać się od orzekania do czasu jej wyjaśnienia? Nawiasem mówiąc takie akurat sugestie mnie najbardziej zastanawiają, bo przedstawienie sprawy do rozstrzygnięcia przez pełny skład Sądu Najwyższego świadczy raczej o tym, że są poważne wątpliwości co do tego, czy przeniesienia są skuteczne, a wyroki ważne. To zaś przemawiałoby raczej za powstrzymaniem się od orzekania do czasu rozstrzygnięcia tego problemu, niż za udawaniem, że problemu nie ma. Zastanawiam się też, czy przypadkiem ten nagły apel, by KRS "przemówił sędziom do rozsądku" nie świadczy przypadkiem o tym, że dotychczas stosowane metody „przekonywania” sędziów, by zignorowali stanowisko Sądu Najwyższego i przyjęli tłumaczenia Ministerstwa nie odnosiła spodziewanych skutków... Oj, coś mi się wydaje, że tak właśnie jest...

Od czasu opublikowania uzasadnienia Ministerstwo Sprawiedliwości zrobiło wiele, by przekonać wszystkich, że nic się nie stało, Sąd Najwyższy się pomylił, a tak w ogóle to wszystko jest w porządku i problemu nie ma. Były pisma i oficjalne stanowiska rozsyłane po wszystkich sądach, "gospodarskie wizyty" w czasie których przekonywano sędziów, że to Ministerstwo ma rację, a nie Sąd Najwyższy. Podobno były nawet rozmowy "wicie rozumicie", my wiemy, że wam zależy na tym przeniesieniu do sądu bliżej domu, więc zastanówcie się dobrze co robicie. No i do tego cała ofensywa medialna, mająca na celu przekonanie wszystkich, że ci źli sędziowie coś sobie ubzdurali, bo nie chce im się pracować.

Publicystyka

Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

 
 
 

Załączniki

Brak załączników do artykułu.

 
 
 

Komentarze

Brak komentarzy.