TK



Dzięki zmianom w prawie tony żywności zaczęły trafiać do ubogich

marnotrawstwo żywności| pomoc ubogim| Tesco| ustawa o podatku VAT| Ustawa o zbiórkach publicznych| utylizowanie

włącz czytnik

Dzięki zwolnieniu żywności przekazywanej potrzebującym z podatku VAT sklepy spożywcze i producenci żywności mogą brać większy udział w pomocy charytatywnej. Oznacza to także ograniczenie marnowania żywności. Potrzebne są jednak kolejne zmiany w prawie – m.in. w zakresie przepisów o zbiórkach publicznych.

Do tej pory przedsiębiorstwa byli niejako karani za to, że chcą przekazać nadwyżki żywności. Dzisiaj sytuacja się zmieniła i myślę, że to się będzie bardzo mocno rozwijać. Od początku funkcjonowania ustawy, to znaczy od dwóch miesięcy, zebraliśmy i przekazaliśmy ponad 2,5 tony żywności – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Ryszard Tomaszewski, prezes Tesco Polska.

Do października ustawa o podatku VAT zezwalała na przekazywanie żywności bez podatku jedynie producentom, ale nie dystrybutorom. Tym samym, sklepy i sieci handlowe, musiały od wartości przekazanych produktów odprowadzać 23-proc. podatek. Teraz sklepy detaliczne mogą podarować dowolne produkty żywnościowe bez konieczności odprowadzania VAT-u.

Dzięki zmianie prawa, żywność zamiast do utylizacji, trafia do najbardziej potrzebujących. Pilotażowy program przekazywania żywności ruszył w jednym z krakowskich sklepów Tesco 16 października. Stopniowo dołączają do niego inne placówki sieci.

 – Zmiana ustawy o VAT była pierwszym etapem i dobrym krokiem w kierunku umożliwiania pomocy potrzebującym. Jest jedna jeszcze bardzo duża bariera. Dzisiaj, żeby zorganizować jakąkolwiek dużą akcję charytatywną, trzeba mieć własną fundację. Stać na to jedynie duże przedsiębiorstwa, duże firmy, takie jak nasza – podkreśla Tomaszewski. Niezbędne są zatem ułatwienia w kierunku prowadzenia zbiórek publicznych.

Prezes Tesco Polska przypomina jednak, że przekazywanie żywności ubogim nie zlikwiduje konieczności utylizacji żywności.

 – Utylizowanie niewielkiej części żywności będzie, niestety, nadal konieczne. Przekazywanie żywności może dotyczyć bowiem tylko i wyłącznie produktów bezpiecznych, w terminie przydatności do spożycia – tłumaczy Tomaszewski. – Gdy tylko  utrwalimy procedury, bo chodzi o łańcuch chłodniczy, chodzi o bezpieczeństwo ludzi, to powinniśmy we wszystkich naszych dużych sklepach przekazywać żywność. Czyli w ciągu najbliższych kilku, może dwunastu miesięcy wszystkie nasze duże placówki będą mogły przekazywać żywność – dodaje.
Newseria.pl

Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

 
 
 

Załączniki

Brak załączników do artykułu.

 
 
 

Komentarze

Brak komentarzy.