TK
Egzotyczna mediacja?
mediacja| proces karny| ugoda| zadośćuczynienie
włącz czytnikMoi respondenci zwracali też uwagę na ograniczenie czasowe skierowania stron do mediacji. Dzisiaj może to nastąpić tylko do końca pierwszej rozprawy. Jednocześnie, sędzia ma obowiązek nakłaniania stron do ugody podczas trwania całego procesu. Czemu sędzia ma więc kierować strony do mediacji? Na pierwszej rozprawie nie wie nawet, z kim ma do czynienia. Jednocześnie, prowadząc sprawę, może – a właściwie musi – nakłaniać strony do zawarcia porozumienia. Na dodatek nie traci sprawy z oczu i może nad nią cały czas pracować. Niezależnie od tego, co motywowało autorów noweli gdy wprowadzali to ograniczenie, powinno ono zostać zniesione, a przynajmniej rozciągnięte w czasie np. na trzy pierwsze rozprawy.
Czynnikiem mobilizującym często są pieniądze. Zmniejszenie opłaty sądowej dla stron, które przed wniesieniem pozwu podjęły się próby rozwiązania konfliktu w ramach mediacji mogłoby zwiększyć jej popularność. Nie jest to przymus, a nienaruszająca zasady dobrowolności zachęta. Strony niczym nie ryzykują, poza poniesieniem kosztów mediacji i późniejszym wniesieniem pozwu. Zagrożeniem jest tu zmniejszenie atrakcyjności mediacji w sprawach drobnych, gdzie wartość przedmiotu sporu, w większości spraw warunkująca wysokość opłaty, jest niewielka. Oszczędność rzędu 500 zł może być dla stron mniej motywująca niż oszczędność rzędu 50 tys. A to właśnie tego typu sprawy szczególnie nadają się do mediacji.
To tylko luźne propozycje. Mają one jednak zakorzenienie w praktyce sędziowskiej i w rzeczywiście stosowanych – często z dobrym skutkiem – rozwiązaniach. Mediacja jest doskonałym sposobem rozwiązywania konfliktów, pozwalającym stronom na wypracowanie obopólnie zadowalającego porozumienia oraz zachowanie dobrej relacji w przyszłości. Jej upowszechnienie przyniosłoby korzyści zarówno stronom, jak i ich pełnomocnikom i sędziom. Jednocześnie nie powinniśmy bać się przymusu mediacji. Może zamiast liczyć na to, że nasi rodacy w magiczny sposób zaczną traktować konflikty bardziej polubownie, po prostu ich do tego, mniej lub bardziej stanowczo, zachęcimy?
*Maciej Folta – absolwent Wydziału Prawa i Administracji UJ oraz Northwestern University School of Law; student studiów magisterskich z socjologii w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych, specjalizacja Negocjacje i Mediacje
Poprzednia 123 Następna
Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.
Artykuły powiązane
Brak art. powiąznych.
Załączniki
Komentarze
Polecane
-
Oświadczenie Andrzeja Rzeplińskiego, prezesa Trybunału Konstytucyjnego
Andrzej Rzepliński -
Kaczorowski: Mitteleuropa po triumfie Trumpa
Aleksander Kaczorowski -
Piotrowski: Trybunał Konstytucyjny na straży wolnych wyborów i podstaw demokracji
Ryszard Piotrowski -
Prawnicy wobec sytuacji Trybunału Konstytucyjnego, badania i ankieta
Kamil Stępniak -
Skotnicka-Illasiewicz: Młodzież wobec Unii w niespokojnych czasach
Elżbieta Skotnicka-Illasiewicz
Najczęściej czytane
-
O naszym sądownictwie
Jan Cipiur -
Przepraszam, to niemal oszustwo
Stefan Bratkowski -
iACTA alea est
Magdalena Jungnikiel -
TK oddalił wniosek Lecha Kaczyńskiego dotyczący obywatelstwa polskiego
Redakcja -
Adwokat o reformie wymiaru sprawiedliwości
Rafał Dębowski
Brak komentarzy.