TK
PiS: media, Internet, cenzura
Bronisław Komorowski| Internet| Jacek Kurski| Jarosław Sellin| lustracja| media publiczne| Prawo i Sprawiedliwość| Trybunał Konstytucyjny| Zbigniew Romaszewski
włącz czytnikRządząca większość parlamentarna w hiperekspresowym tempie dała swojemu rządowi możliwość wymiany władz spółek mediów publicznych, które w ten sposób stały się państwowe, w miejsce obiecywanych narodowych. Dokonano tego, jak zwykle ostatnio, nocą głosując projekt „poselski” ustawy, co pozwala legalnie ominąć konieczne przy projekcie rządowym żmudne konsultacje. Pracownicy Polskiego Radia zapoczątkowali protest. Należy się spodziewać próby wprowadzenia kontroli mediów prywatnych – politycy PiS, zwłaszcza posłanka Joanna Lichocka, dziennikarka ze środowiska „niepokornych”, głoszą konieczność „polonizacji” mediów, w których kapitał niemiecki (ale także amerykański) ma duży udział. Krążą też pogłoski o cenzurowaniu Internetu.
Te zamiary i dokonania to nic nowego. Prawo i Sprawiedliwość jest konsekwentne. Na dowód Obserwator Konstytucyjny proponuje sięgnąć do rozdziału poświęconego polityce tej partii wobec mediów z publikacji „Raport Gęgaczy” wydanej w październiku 2015.
Rozdział 5
Media, Internet, cenzura
Prawo i Sprawiedliwość od pierwszej chwili, gdy wygrało w 2005 roku wybory parlamentarne, ujawniło niezwykłe zainteresowanie dla mediów, osobliwie dla mediów publicznych, to znaczy dla telewizji publicznej i Polskiego Radia. Jak większość ludzi, żyjących przez większość swojego dorosłego życia w systemie najpierw totalitarnym a potem tylko mocno autorytarnym, dla których realny socjalizm był naturalnym biotopem, twórcy PiS uważali, że dzięki telewizji nie tylko utrwalą swoją władzę, ale także – a może przede wszystkim – łatwiej przeprowadzą swój wielki projekt demontażu Trzeciej RP i budowy w jej miejsce RP Czwartej. Nie dziwota więc, że dwie dla tego projektu fundamentalne ustawy przeprowadzono w tempie iście stachanowskim: przejęcia mediów i lustracji.
Przejęcie kontroli nad telewizją i radiem nie było możliwe bez wymiany składu osobowego a więc i bez nowelizacji stawy o Krajowej Radzie Radia i Telewizji. Nowelizację przeprowadzono błyskawicznie, prezydent Lech Kaczyński spiesznie podpisał ją w noc przed sylwestrową, by zdążyć z drukiem.
Serwis „Wirtualne media” tak relacjonował przebieg prac legislacyjnych:
W ostatnich dniach przebieg prac sejmowych w tym zakresie wzbudził wiele sporów. Posłowie PO i SLD uważają, że PiS chce przejąć kontrolę nad publicznymi mediami. PiS odpiera te zarzuty i twierdzi, że znowelizowana ustawa to realizacja programu "Tanie państwo", a szybkie tempo to wynik "sprawnych prac Sejmu".
Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.
Załączniki
Komentarze
Polecane
-
Oświadczenie Andrzeja Rzeplińskiego, prezesa Trybunału Konstytucyjnego
Andrzej Rzepliński -
Kaczorowski: Mitteleuropa po triumfie Trumpa
Aleksander Kaczorowski -
Piotrowski: Trybunał Konstytucyjny na straży wolnych wyborów i podstaw demokracji
Ryszard Piotrowski -
Prawnicy wobec sytuacji Trybunału Konstytucyjnego, badania i ankieta
Kamil Stępniak -
Skotnicka-Illasiewicz: Młodzież wobec Unii w niespokojnych czasach
Elżbieta Skotnicka-Illasiewicz
Najczęściej czytane
-
O naszym sądownictwie
Jan Cipiur -
Przepraszam, to niemal oszustwo
Stefan Bratkowski -
iACTA alea est
Magdalena Jungnikiel -
TK oddalił wniosek Lecha Kaczyńskiego dotyczący obywatelstwa polskiego
Redakcja -
Adwokat o reformie wymiaru sprawiedliwości
Rafał Dębowski
Brak komentarzy.