Państwo



Biuletyn Kompas - Budżet obywatelski w oparach polskiej polityki lokalnej (cz. 2)

Białystok| budżet obywatelski| budżet partycypacyjny| demokracja| edukacja obywatelska| głosowanie powszechne| jednostki samorządu terytorialnego| Kongres Ruchów Miejskich

włącz czytnik
Biuletyn Kompas - Budżet obywatelski w oparach polskiej polityki lokalnej (cz. 2)
Ratusz w Białymstoku. Foto: Gumisza, Wikimedia Commons

Budżety obywatelskie, z braku innych regulacji prawnych, organizowane są w różnych polskich miastach na podstawie art. 5a ust. 2 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2013 r. poz. 594). Przepis ten wprowadza możliwość przeprowadzania na terenie danej gminy konsultacji z jej mieszkańcami, jednak zgodnie z ust. 2 tego samego artykułu dokładne zasady i tryb ich organizowania określa uchwała rady gminy. Ponadto, wyniki przeprowadzonej na podstawie tego przepisu procedury nie mają charakteru wiążącego organy gminy, lecz tylko dla nich doradczy. Ciągle brakuje też dalszych, bardziej szczegółowych wytycznych, jak cała procedura powinna wyglądać.

W takiej sytuacji wiele zależy od sposobu potraktowania tego tematu przez przedstawicieli miejscowej władzy samorządowej. Także to, w jakim stopniu w przeprowadzenie całej procedury włączani są mieszkańcy oraz jak dokładne informacje o istniejących możliwościach im się udostępnia. Od tego zależeć może poziom ich późniejszej identyfikacji z wypracowywanymi rezultatami. W ten sposób proces planowania i prowadzenia, a potem poddania ewaluacji, prac nad budżetem partycypacyjnym można także potraktować jako narzędzie edukacji obywatelskiej mieszkańców. Mogą oni poczuć w ten sposób, że sprawy lokalne rzeczywiście od nich zależą oraz praktykować zaangażowanie obywatelskie ze wszystkimi jego aspektami.

Jednak praktyka organizowania budżetów partycypacyjnych w Polsce pokazuje, że z dopełnieniem standardów związanych z ich przeprowadzeniem bywa różnie (chociażby wypracowanych przez grupę roboczą „Demokracja Miejska” II Kongresu Ruchów Miejskich). Szczególnie niekorzystnie na zainteresowanie obywateli budżetem partycypacyjnym wpłynąć może wykorzystywanie tego narzędzia w bieżącej grze politycznej, co jest szczególnie niebezpieczne w roku wypełnionym kampaniami wyborczymi. Jeden przykład takiego stosowania opisywanego mechanizmu partycypacyjnego w ostatnich tygodniach w Polsce przedstawiliśmy w poprzednim odcinku Biuletynu Kompas (czyt. „Budżet obywatelski w oparach polskiej polityki lokalnej - cz. 1”). Omówiliśmy wówczas przypadek Kraśnika, gdzie główną rolę, jak się wydaje, odegrali sugerujący się głównie oczekiwaniami wyborców radni. Teraz wracamy do tematu, by przedstawić sytuację mającą miejsce w Polsce wschodniej.

Poprzednia 1234 Następna

Państwo

Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

 
 
 

Załączniki

Brak załączników do artykułu.

 
 
 

Komentarze

Brak komentarzy.