Państwo



Tadeusz Mazowiecki: Konstytucja dla wszystkich

Janina Zakrzewska| kompromis| Konstytucja| mała konstytucja| preambuła| Tadeusz Mazowiecki| Trybunał Konstytucyjny

włącz czytnik

A jaką cechę nowej konstytucji uważa pan za jej największą wartość?

Fakt, że w ogóle do tego konsensusu doszło. A przede wszystkim, że nic jest to konsensus oparty na jakiejś pustce ideowej. Dla mnie sformułowanie, że państwo jest dobrem wspólnym, naprawdę nie jest tylko ornamentem czy sloganem. Bo z tego wynikają dwa niezwykle ważne nastawienia, ważne ze względu na całe nasze doświadczenie.

Po pierwsze, stwierdzenie, że państwo jest dobrem wspólnym, jest czymś niezwykle ważnym w kraju, który przez ponad sto dwadzieścia lat był pozbawiony państwowości, a przez pięćdziesiąt lat był niesuwerenny.

A po drugie, mówiąc, że państwo jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli, mówimy, że państwo nie jest wszechwładne. Jeżeli dodamy do tego zasadę pomocniczości, według której to państwo dalej ma być kształtowane, to już mówimy o bardzo istotnych cechach państwa. Nie ma ono bowiem być państwem wtrącającym się we wszystko, nie ma być omnipotentne, ale ma być właśnie dobrem wspólnym. I każdy obywatel ma je odczuwać jako dobro wspólne.

A gdyby to od pana zależało, co by pan dodał do tej konstytucji?

Po pierwsze, poprosiłbym, żeby pozwolono mi spróbować ją napisać prościej i ładniej, nie zmieniając treści żadnego postanowienia. Gdy konstytucję redaguje się zbiorowo, trudno oczekiwać jednolitości stylu.

Myślę również, że kilka spraw zostało pominiętych albo nierozwiązanych w sposób zadowalający, choćby rola drugiej izby parlamentu. Nie było warunków politycznych, by poważnie to przemyśleć. Chciałbym też, żeby konstytucja pchnęła naprzód decentralizację państwa, a nie tylko ją zapisała jako zasadę. Byłoby to umocnienie, a nie osłabienie państwa. Poza tymi dwoma problemami nie widzę dziś w rozwiązaniach ustrojowych jakichś specjalnych braków.

A za jakiś czas?

Nie wiem. Wcale nie twierdzę, że pewna pośredniość rozwiązań ustrojowych będzie dobra na zawsze. Ale na ten moment i ten okres historyczny wydaje mi się właściwa.

Państwo

Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

 
 
 

Załączniki

Brak załączników do artykułu.

 
 
 

Komentarze

Brak komentarzy.