TK



Jan Rokita: O paradoksie władzy w czasach pryncypatu

Adam Michnik| AWS| Donald Tusk| Jarosław Kaczyński| Platforma Obywatelska| Prawo i Sprawiedliwość| pryncypat| republikanizm

włącz czytnik

Aby faktycznie rządzić, sternik potrzebowałby więc jeszcze swojego premiera. Tak jak Victor Orbán na Węgrzech, który okazał się na tyle przenikliwy, aby mianować Tibora Navracsicsa własnym rządowym alter ego i nawet zmienić dlań konstytucję tak, aby ów mógł zwyczajnie kierować pracami gabinetu. Albowiem jedną z istotnych cech nowoczesnego dobrego rządu jest zdolność jednoczesnego sterowania dużą liczbą procesów i panowania nad rezultatami licznych, w tym samym czasie toczących się procedur. To zaś wymaga doskonale zorganizowanego zarządczego centrum. Bez tego kolosalna władza sternika trafia w próżnię, jeśli próbuje wykroczyć poza intrygę personalną i panowanie nad ludźmi. Dlatego tak wiele spośród zapowiedzi i inicjatyw Donalda Tuska pozostaje pustym słowem, a te, które wcielają się w państwową realność, posuwają się z wielkim mozołem i oporem.

Niektórzy skłonni są sądzić, iż tak się dzieje, dlatego że sternik jest kłamcą. Nie w tym jednak rzecz. W dzisiejszym systemie władzy metabolizm polskiej państwowości trwale by się zatkał, gdyby chcieć przeprowadzić tylko jedną dziesiątą reform podjętych skutecznie w ciągu dwóch ostatnich lat przez rząd węgierski.

Kto rządzi naprawdę?

Taka diagnoza zmusza do postawienia jeszcze jednego pytania o władzę. Kto w takim razie sprawuje realną potestas nad licznymi dziejącymi się procesami politycznymi, ustawodawczymi, administracyjnymi? Kto np. forsuje wątpliwej jakości reformy szkolne, które – co jest wyraźnym wyjątkiem od panujących reguł – mają cały czas polityczny i administracyjny impet, mimo że w świecie polityki nie widać nikogo, kto by się do nich przyznawał i nadawał im tempo? Albo kto steruje polityką radykalnego zwiększania ilości podsłuchów i inwigilacji? Dzięki jakiemu mechanizmowi możliwa jest praktyka „wrzutek do ustaw”, jak choćby z żywnością GMO przy ustawie o nasiennictwie?

Debaty

Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

 
 
 

Załączniki

Brak załączników do artykułu.

 
 
 

Komentarze

Brak komentarzy.