Publicystyka



Na wokandzie: Twierdza nie do zdobycia

adwokatura| KRS| Ministerstwo Sprawiedliwości| notariat| rutyna| sądownictwo| SSP "Iustitia"| Stowarzyszenie Sędziów „Themis”| zawód sędziego

włącz czytnik

– Sędziowie sporadycznie dołączają do naszego grona, bo praca adwokata nie jest dla nich atrakcyjna. Nasza działalność ma charakter usługowy, nie ma stabilnych dochodów, dodatkowo klientów nie przybywa, zaś liczba adwokatów rośnie w imponującym tempie – wylicza dr Jacek Kruk, wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu.

W obawie przed zmianą zawodu przez sędziego nie bez znaczenia jest też fakt, że proces ubiegana się o sędziowski urząd jest bardzo wymagający i złożony, o wiele trudniejszy niż rezygnacja z niego. – Rezygnacja to zawsze akt jednostronny, a nominacja sędziowska jest wynikiem procedury wymagającej akceptacji innych organów, w warunkach dużej konkurencji. W tym zakresie widoczna jest tendencja wskazująca na coraz większą liczbę przedstawicieli wolnych zawodów prawniczych, którzy starają się zostać sędziami, niż sędziów rezygnujących z urzędu – twierdzi Maciej Czajka, sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia delegowany do Sądu Okręgowego w Krakowie, członek Stowarzyszenia Sędziów Themis.

Z komercji do sądów

Okazuje się jednak, że liczba adwokatów czy radców prawnych starających się o posadę sędziego również nie jest znacząca. Jeszcze skromniejsze wydają się efekty takich starań, co widać np. w sądach okręgu wrocławskiego.

W 2013 r. na obwieszczenie Ministra Sprawiedliwości o zwolnionym stanowisku sędziowskim w Sądzie Rejonowym dla Wrocławia-Krzyków karty zgłoszenia złożyło 52 kandydatów. Wśród nich było 49 asystentów sędziego, dwóch referendarzy i tylko jeden adwokat. Analogiczna sytuacja miała miejsce przy kolejnych rekrutacjach – na etat sędziego w SR dla Wrocławia-Krzyków oraz w SR dla Wrocławia-Śródmieścia. W każdym z tych przypadków było po 50 kandydatów, wśród nich 47 to asystenci sędziego, dwóch referendarzy i jeden adwokat. Natomiast w mniejszych sądach rejonowych, w Trzebnicy i Oławie, liczba kandydatów na sędziowski wakat w zeszłym roku wynosiła odpowiednio 21 i 18 osób. W Trzebnicy w rekrutacji uczestniczył jeden adwokat, czterech referendarzy oraz 16 asystentów sędziego. Podobnie było w Oławie, gdzie w batalii o urząd sędziego startował tylko jeden radca prawny.

Publicystyka

Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

 
 
 

Załączniki

Brak załączników do artykułu.

 
 
 

Komentarze

Brak komentarzy.