Świat



Grecja: od cudu do zapaści

Bretton Woods| Grecja| Pasok| Plan Marshalla| Unia Europejska

włącz czytnik

W efekcie zmian opłacalność prywatnej działalności gospodarczej zaczęła stopniowo spadać, szara strefa kwitnąć, inflacja szybować, handel zagraniczny przynosić chroniczne deficyty, a greckie zadłużenie publiczne lawinowo narastać. Akcesja Grecji do WE (UE) w roku 1981 dodatkowo uderzyła w greckie firmy, gdyż pozbawione osłon protekcjonistycznych, nie radziły sobie z zachodnią konkurencją. Co więcej, problemy strukturalne Grecji mocno tuszował napływ środków europejskich.

Średnioroczny przyrost PKB per capita greckiej gospodarki w latach 1975-90 wynosił zaledwie 2 proc., mniej niż w USA (2,2 proc.) czy Wielkiej Brytanii (2,1 proc.). Choć w latach 90-tych XX wieku podejmowano pewne próby naprawy gospodarki, nie zahamowano negatywnych tendencji, które narastały po roku 1974.

Przyjęcie Grecji do strefy euro w 2001 roku, wbrew długowi publicznemu przekraczającemu 100 proc. PKB, spowodowało spadek stóp procentowych w greckiej gospodarce, podobnie jak wzrost wiarygodności kredytowej greckich obligacji rządowych i spadek ich rentowności. Grecy mogli pożyczać pieniądze taniej niż uprzednio.

Boom kredytowy nie został jednak wykorzystany na cele prorozwojowe, lecz na finansowanie dodatkowej konsumpcji. W końcu, w 2010 roku grecki system gospodarczy ostatecznie się załamał.

Wnioski

Konsekwentna realizacja zapoczątkowanego w 1974 roku kursu polityki gospodarczej sprawiła, że dziś Grecja jest uzależnionym od pomocy zewnętrznej bankrutem i zarazem najmniej konkurencyjnym krajem w UE. Skrajnie niewydolną gospodarkę krępuje gęsta i pogmatwana sieć przywilejów, korupcji, absurdalnych regulacji i barier dla przedsiębiorczości. System ten ukształtował niekorzystną mentalność, a w społeczeństwie występują silne i nieracjonalne postawy roszczeniowe.
Przykład Grecji to nauczka, że dojście populistów do władzy może doprowadzić do degeneracji gospodarki, a reform, stanowiących dostosowanie do kryzysów, nie można odkładać w nieskończoność.

Jednocześnie widzimy jasno, że posunięcia w obszarze polityki socjalnej, jeśli mają być dokonane, powinny być poprzedzone rozwojem, jak również troską o efektywność gospodarki i stabilność budżetu państwa. Odwrotność skutkuje dramatem.
Podstawą rozwoju gospodarki jest prywatna działalność gospodarcza, więc rządy narodowe muszą w pierwszym rzędzie dbać o zapewnienie korzystnych warunków dla przedsiębiorczości. Państwo może korygować zawodność rynku, ale generalnie nie powinno go zastępować.

Świat

Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

 
 
 

Załączniki

Brak załączników do artykułu.

 
 
 

Komentarze

Brak komentarzy.