Świat



Na wokandzie: IT w sądach Korony

Borys Bieriezowski| e-sąd| Internet| Roman Abramovich| sąd wirtualny| technologia| Wielka Brytania| Witold Pawlak

włącz czytnik
Na wokandzie: IT w sądach Korony
Sędzia HH Witold Pawlak z prawej. Foto: www.prawo.uwb.edu.pl

Widok sędziego z laptopem umożliwiającym wgląd w e-dokumenty z akt czy zapisy audio z rozpraw jest już codziennością. Przyszłość brytyjskich sądów to procesy, w których praca „na papierze” zostanie zredukowana do minimum – pisze brytyjski sędzia w kwartalniku "Na wokandzie".

Pamiętam reportaż telewizyjny z Polski sprzed roku, w którym relacjonowano przebieg procesu w głośniej sprawie dotyczącej zabójstwa generała Papały. Orzekający w tej sprawie byli niemal niewidoczni, zasłonięci stosami akt, w równym rzędzie ułożonymi na stole sędziowskim. Ten obraz skojarzył mi się z książką „Bleak House” Karola Dickensa, której akcja osnuta jest wokół sądowego sporu toczonego pomiędzy członkami jednej rodziny. Spór ten, ze względu na odwlekające się jego zakończenie, doprowadził do bankructwa jego uczestników… Stosy akt wychwycone przez kamerę telewizyjną były, myślę, dobrym podsumowaniem przewlekłości procesu domniemanych zabójców szefa polskiej policji. Procesu, który z pewnością zdominował aktywność wielu osób. Z tą różnicą, że Dickens opublikował swoją nowelę w 1853 roku, zaś relacja telewizyjna dotyczyła zdarzenia z 2013 roku!

Wielotomowe, przepastne akta spraw sprawiają bardzo przygnębiające wrażenie. W Wielkiej Brytanii staramy się je wyeliminować dzięki wykorzystaniu technologii informatycznej (Information Technology), która bardzo usprawnia codzienną pracę sędziego.

Od laptopa do rejestracji rozprawy

W naszych sądach każdy sędzia zatrudniony w pełnym wymiarze czasu pracy jest wyposażony w zaszyfrowany laptop. W pokoju sędziego jest drukarka oraz stacja dokująca, która łączy komputer z siecią sądową, wspierającą sędziego w pracy na lokalnym serwerze w sądzie. W każdej sali sądowej jest również stacja dokująca, umożliwiająca sędziemu pracę na jego laptopie.

Komputer ma dostęp do internetu i zapewnia sędziemu dostęp do bezpiecznej poczty elektronicznej, aplikacji biurowych (np. programów Office, Excel, Powerpoint) oraz do „portalu sędziowskiego”. Portal ten działa w oparciu o sieć intranet, zawierającą odpowiednie informacje, umożliwiającą prowadzenie konferencji z innymi sędziami, oraz, co najważniejsze, zapewniającej dostęp do usług eElis (Electronic Library and Information Services), dzięki której sędzia ma wgląd online w przepisy prawa, orzecznictwo, precedensy, także branżowe czasopisma, informatory oraz materiały o charakterze edukacyjnym.

Postępowanie sądowe jest rejestrowane w systemie nagrywania dźwięku zwanym DARTS (Digital Audio Transcription and Storage System). W każdej sali sądowej zainstalowane są mikrofony dla sędziego, protokolanta, adwokata i świadków. Wszystko, co mówią, zapisywane jest na dysku serwera. Co więcej, nagrania powiązane są z wpisami dokonywanymi przez sądowego sekretarza – np. gdy sędzia zwraca się do adwokata, w systemie rejestrującym, w polu tekstowym, zapisywane jest podsumowanie tego, co zostało powiedziane. Taki zapis może także pełnić rolę skróconego protokołu sądowego i może być zdalnie obserwowany za pośrednictwem sieci sądowej, choćby przez urzędnika sądowego prowadzącego rejestr spraw i sprawdzającego postęp w ich prowadzeniu. Jeśli powstaje spór o treść wypowiedzi, dzięki systemowi e-protokołu można łatwo odtworzyć odpowiedni fragment rozprawy.

Poprzednia 1234 Następna

Świat

Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

 
 
 

Załączniki

Brak załączników do artykułu.

 
 
 

Komentarze

Brak komentarzy.