TK



Rzeczpospolita dobrem wspólnym wszystkich obywateli

dobro wspólne| Europejska konwencja Praw Człowieka| integracja europejska| John Rawls| John Stuart Mill| Marek Zubik| służebność państwa| wierność| Wojciech Sadurski

włącz czytnik

Druga część opracowania poświęcona zostanie próbie umieszczenia obowiązku wierności wobec państwa i obowiązku troski o dobro wspólne w kontekście postę­pującej zarówno na poziomie społecznym, jak i – co szczególnie istotne – prawnym integracji europejskiej. Podjęta więc zostanie próba zaprezentowania jednej z dróg rozwiązywania dylematu, jak ten obowiązek i swoisty wewnątrzpaństwowy wektor klauzuli dobra wspólnego uczynić elementem, który nie osłabia owej integracji, lecz przeciwnie – stanie się jednym z fundamentów integracji, stanowiących o jej wartości, a także umożliwiającym zaradzenie niektórym jej słabościom, takim jak choćby znany problem deficytu demokracji. W tym celu zaprezentowane zostaną podstawowe za­łożenia wizji europejskiej integracji wyłaniającej się z piśmiennictwa Josepha Halevi Horovitza Weilera.

2. Konstytucyjna klauzula dobra wspólnego

Poprzedzoną najszerszymi rozważaniami rekonstrukcję konstytucyjnej klauzuli dobra wspólnego opierającą się zarówno na analizie prac przygotowawczych, naj­ważniejszych tradycji intelektualnych, na brzmieniu i systematyce konstytucyjnych regulacji, jak i na orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego przedstawił w swej monografii Marek Piechowiak. Zgodnie z tą rekonstrukcją, zwaną przez autora paradygmatyczną i nawiązującą do tradycji określonej przez niego jako klasyczna, „dobro wspólne to suma warunków życia społecznego umożliwiających i ułatwiających in­tegralny rozwój wszystkich członków wspólnoty politycznej i tworzonych przez nich społeczności”. Nie sposób nie zauważyć tu daleko idącego podobieństwa ze znaną definicją dobra wspólnego wypracowaną przez społeczną naukę Kościoła katolickiego. Sam fakt, że wnioski te są do siebie podobne oraz nawet stwierdzenie, że kon­stytucyjne rozumienie zasady dobra wspólnego miałoby w jakimś stopniu wiązać się z osiągnięciami nauki społecznej Kościoła, nie wystarcza chyba, aby rozumieniu temu postawić zarzut konfesyjności. Jak pisze Marek Zubik: „Trudno jest (...) podzielić argumenty, że zawarte w tej doktrynie koncepcje mają charakter wyłącznie wyzna­niowy (konfesyjny) i z tego powodu miałyby być odrzucone w refeksji naukowej na ten temat. Zresztą, rzecz znamienna, takich argumentów nie podnosi się w przypadku recepcji innej (...) zasady [jaką jest zasada] pomocniczości, której podstawowe ele­menty strukturalne również zostały ukształtowane w społecznym nauczaniu Kościoła katolickiego”.

Debaty

Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

 
 
 

Załączniki

Brak załączników do artykułu.

 
 
 

Komentarze

Brak komentarzy.