TK



UE w walce z kryzysem, czyli jak legalność wypiera legitymizację

EMS| Komisja Europejska| kryzys| Lehman Brothers| pakt fiskalny| Parlament Europejski| traktat lizboński| Unia Europejska

włącz czytnik

Legalność wypiera legitymizację. Co z tym zrobić?

Całą dotychczasową argumentację można by w zasadzie zakończyć odesłaniem do odwiecznej, a w codziennej praktyce trudno rozstrzygalnej dychotomii między legitymizacją i legalnością. W przypadku Unii pojawia się jednak jeszcze jeden istotny czynnik. Niech instytucje UE w reakcji na kryzys (i kiedykolwiek indziej) podejmują jakiekolwiek kroki, niech kierują się prymatem ustawodawstwa, niech współdecydowanie trwa jak najkrócej, ale powinny przecież zawsze uwzględniać, że ze skutkami ich działań będą się musiały najczęściej zmierzyć nie one same, ale przede wszystkim i bezpośrednio poszczególne państwa członkowskie. To bowiem w ich ramach dochodzi do sprzężenia zwrotnego między politycznymi reprezentantami i obywatelami-wyborcami[14].
Politologia opisuje tę kwestię pojęciami zarządzania wielopasmowego i dobrych rządów (multi-level governance i good governance; por. Císař 2002; Dolzer 2004: 535), w wymiarze technikaliów zajmuje się nią również badając europeizację (Dančák, Fiala, Hloušek 2005). Cały problem daje się wyrazić bardzo lapidarnie: skoro duża odległość od centrum podejmowania decyzji i „bliskość“ norm przez nie wytwarzanych ma tak istotne i ciągle nasilające się skutki, to legitymizacja podejmowania decyzji UE powinna być ważniejsza od ich legalności, nie odwrotnie. Pytanie brzmi, jak to osiągnąć.

Świat

Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

 
 
 

Załączniki

Brak załączników do artykułu.

 
 
 

Komentarze

Brak komentarzy.