TK



Wirtualny sąd dla każdego

e-sądy| Internet| pismo procesowe| postępowanie cywilne| postępowanie upominawcze| pozew

włącz czytnik

Dobrze, że pomyślano o zakładce „Najczęściej zadawane pytania”. Znajdziemy tam odpowiedzi na niemal wszystkie pytania, jakie mogą pojawić się w związku z zakładaniem konta użytkownika, wydawaniem wspomnianego wyżej certyfikatu, treścią pozwu, nakazu zapłaty bądź sprzeciwu, opłatami i kosztami procesu, informacjami dla pełnomocników.

Chociaż mankamenty e-sądu będą wychodzić na światło dzienne jeszcze przez wiele miesięcy, wydaje się, że to jedno z najsensowniejszych rozwiązań, jakie w ostatnich latach pojawiło się w Polsce w zakresie prawa regulującego naszą codzienność. Mimo kryzysu, drobna działalność gospodarcza jest coraz popularniejsza. Negatywnym jej aspektem jest bezkarność w niepłaceniu faktur. Przepisy takie jak o e-sądzie mają szansę ukrócić ten proceder. Bieganie na salę sądową z każdą niezapłaconą fakturą nie jest zajęciem, które powinno zajmować czas osób budujących potencjał gospodarczy kraju.

Wreszcie, jakkolwiek zabawnie to może zabrzmieć – e-sąd to mniej stresu dla przeciętnego Kowalskiego. Konieczność stanięcia przed sądem i atmosfera sali sądowej potrafią bowiem powodować silny stres.

Nie tylko Internet

Potwierdzeniem tego, że elektroniczne sądownictwo dość szybko się przyjmuje wśród Polaków, jest fakt, że mający zaledwie rok internetowy system publikacji orzeczeń cieszy się olbrzymią popularnością. Dotychczas odwiedziło go ponad 820 tys. użytkowników. Szkoda tylko, że wciąż niewiele sądów – szczególnie tych działających najbliżej obywateli, czyli rejonowych – pokusiło się o jego uruchomienie. Zrobiło to 11 sądów apelacyjnych (wszystkie), 38 na 45 sądów okręgowych i zaledwie 21 na 321 sądów rejonowych.

Tak czy inaczej, jesteśmy świadkami informatyzacji zacofanego technologicznie polskiego systemu sądownictwa. Oby nie zabrakło entuzjazmu – nie tylko we wprowadzaniu nowinek technicznych, ale także w przemyślanej restrukturyzacji sądownictwa, w tym zarządzania zasobami ludzkimi. I nie tylko w poprawianiu fatalnych warunków pracy sędziów w tzw. rejonie, ale także w zapewnieniu rekrutacji i utrzymania wykwalikowanej kadry ich wspierającej. W tej chwili warunki pracy sędziów sądów rejonowych pozostawiają dużo do życzenia, a ich współpracownicy – asystenci, protokolanci czy sekretarki – otrzymują żenująco niskie wynagrodzenie za nierzadko bardzo odpowiedzialną pracę. To coś, co nie zmienia się od lat, a co znacznie spowalnia pracę sądów.

Państwo

Zawartość i treści prezentowane w serwisie Obserwator Konstytucyjny nie przedstawiają oficjalnego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego.

 
 
 

Załączniki

Brak załączników do artykułu.

 
 
 

Komentarze

Brak komentarzy.